Miłośnicy sprawdzili postępy na Młynowie

22 lutego 2019 roku blisko 20-osobowa grupa reprezentująca Koło Miłośników Metra odwiedziła budowę stacji C7 Młynów. Na niecałe 9 miesięcy przed terminem zakończenia prac obiekt zaczyna nabierać kształtów i coraz bardziej przypominać stan docelowy.

Spotkanie, jak to już jest w zwyczaju podczas wizyt na budowie metra na Woli, rozpoczęliśmy w punkcie informacyjnym przy ul. Płockiej. Po wypełnieniu dokumentów zostało przeprowadzone szkolenie z zakresu BHP, a następnie otrzymaliśmy buty ochronne, kamizelki odblaskowe i kaski. Tak wyposażeni ruszyliśmy na plac budowy oddalony od miejsca zbiórki o kilka minut spacerkiem. Inną standardową procedurą na budowie wolskiego odcinka metra jest wejście na teren stacji C7 od strony wschodniej. Minęliśmy zaplecze budowy, przeszliśmy przez portiernię i znaleźliśmy się nad wschodnim krańcem obiektu. Rozejrzeliśmy się po terenie, by po chwili zejść na pierwszą podziemną kondygnację.

Plac budowy stacji C7 Młynów

Na antresolę zeszliśmy po schodach wejścia W4 w stanie surowym. Skręciliśmy w prawo, trafiliśmy do przyszłej hali odpraw i z tego miejsca ujrzeliśmy operację nietypową, polegająca na wyburzeniu wcześniej wykonanej konstrukcji. Nie da się bowiem w żaden inny sposób połączyć wyjść z korpusem stacji, jak poprzez zburzenie małego fragmentu ściany szczelinowej stacji. Zadanie przyłączenia wejść W3 po północno-wschodniej stronie stacji było wykonywane przez specjalny stacjonarny zdalnie sterowany młot pneumatyczny, któremu towarzyszyła mała ładowarka oraz kilku budowniczych.

Wyburzanie fragmentu korpusu stacji

Po chwili spędzonej na podziwianiu „pożytecznej destrukcji”, zostaliśmy zaprowadzeni do pomieszczeń technologicznych, w których trwały ostatnie prace budowlane i przygotowania do wykończenia. Obiecano nam, że później zajrzymy w to miejsce także od strony zachodniej, dlatego już nie opóźnialiśmy tego momentu i zeszliśmy schodami stałymi na peron.

Pomieszczenia technologiczne widziane ze wschodniej antresoli

Na twarzach uczestników pojawił się podziw i niedowierzanie. Na płycie peronowej pierwsze próbki posadzki, na suficie wyciszenie i korytka pod wiązki kablowe. Podobne konstrukcje na całych długościach ścian zatorowych, a na najniższym poziomie obiektu, gdzie podczas poprzedniej naszej wizyty w kwietniu 2018 roku stał TBM, tym razem znajdowało się zbrojenie i bloczki oraz trwało betonowanie podtorza i montaż szyn. Takie same prace robotnicy wykonywali także we wszystkich tunelach sąsiadujących ze stacją. Jako że na peronie stało sporo elementów, przeszliśmy między nimi slalomem i schodami wyszliśmy na antresolę zachodniej głowicy stacji.

Hala peronowa stacji

Wyjrzeliśmy na powierzchnię przez kolejną parę wyjść W2, po czym spojrzeliśmy na ścianę po drugiej stronie stacji. W tym miejscu również zostało już zrealizowane przebicie – do wyjścia W1, najważniejszego z punktu widzenia integracji transportowej. Wyjście to zostało zlokalizowane najbliżej wejść na perony kolejowego przystanku osobowego, leżącego na linii obwodowej. Jak na węzeł przystało, integracja nastąpiła również w sferze nazewniczej i to na długo przed uruchomieniem w tym miejscu metra. PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządca infrastruktury kolejowej, już w trakcie modernizacji linii kolejowej nr 20, znając nazwę roboczą stacji metra, zdecydowały o zmianie nazwy pobliskiego przystanku Warszawa Koło na Warszawa Młynów.

Antresola zachodnia, w tle widoczne przejście do wyjścia W1

Wróćmy na stację metra. Z zachodniej hali odpraw spojrzeliśmy jeszcze w jeden z otworów technologicznych, umieszczony nad schodami prowadzącymi na peron, minęliśmy te schody i zgodnie z wcześniej danym nam słowem ponownie weszliśmy do pomieszczeń, których po uruchomieniu stacji nie będziemy mogli oglądać na co dzień. Co ciekawe, część zaplecza ulokowana została niejako pomiędzy antresolą i halą peronową, na poziomie -1,5.

Technologia na poziomie -1,5

Był to ostatni punkt naszej wizyty, dlatego wyruszyliśmy w drogę powrotną. Ponownie zeszliśmy na peron i wykonaliśmy tu zdjęcie grupowe. Z platformy skierowaliśmy się na wschodnią antresolę, wyjściem W4 wróciliśmy na powierzchnię i przeszliśmy do punktu informacyjnego, gdzie spotkanie zakończyliśmy podziękowaniami dla organizatorów i uczestników.

W tym miejscu również chcemy bardzo gorąco podziękować przedsiębiorstwu Gülermak za możliwość zobaczenia ciekawych prac toczących się na danym etapie budowy stacji, jak również uczestnikom żywo zainteresowanym tą inwestycją. Wyrażamy nadzieję, że kolejny raz na budowanym odcinku pojawimy się jeszcze przed oddaniem go do eksploatacji.

Bardzo dziękujemy przedstawicielom wykonawcy obiektu także za wykonanie fotografii grupowej.

Dodaj komentarz