A1 Kabaty

Autor – Witold Urbanowicz

metro-kabaty-8
Fot. Witold Urbanowicz

Stacja Kabaty to pierwszy przystanek I linii metra. Skromny pod względem wystroju, ale bardzo elegancki – bez żadnych reklam na peronie i z doskonałą akustyką. Jeszcze 18 lat temu wychodziło się tutaj na pola, a teraz okolice stacji są szczelnie zabudowane tkanką miejską.

Stacja A-1 Kabaty znajduje się po północnej stronie ul. Wąwozowej pod al. Komisji Edukacji Narodowej, która ciągnie się nad metrem przez całą dzielnicę Ursynów. Południowa głowica stacji jest zlokalizowana pod skrzyżowaniem wspomnianych ulic, dzięki systemowi przejść podziemnych pasażerowie mogą wyjść na wszystkie jego narożniki. Natomiast wyjścia z głowicy północnej prowadzą w rejon ul. Pala Telekiego i parku społecznego, utworzonego przez mieszkańców na niezabudowanej działce.

Stacja ma dwa poziomy. Jej układ jest typowy dla przystanków pierwszego odcinka. Na poziomie -1 (antresoli) znajdują się przejścia podziemne, punkty handlowe oraz bramki biletowe. Stąd, za pomocą szerokich schodów, dostać się można na peron (poziom -2) – przy czym schody znajdują się dokładnie na samych końcach peronu, są więc niemal tak szerokie, jak sam peron. Toalety i windy zlokalizowane są po południowej stronie stacji. Natomiast pomieszczenia techniczne, tak jak na innych stacjach pierwszego odcinka, znajdują się na przedłużeniach peronu.

Projekt stacji został opracowany jeszcze w latach 80. przez zespół architektów pod kierownictwem Jasnej Strzałkowskiej-Ryszki. Hala peronowa jest jednonawowa (jedna przestrzeń na całej szerokości, bez żadnych kolumn czy podpór) o sklepieniu łukowym. Nad torami znajdują się typowe dla stacji ursynowskich „rampy”, wyznaczające granicę między oświetloną strefą peronu i zaciemnionym torowiskiem. Rampy stanowią też nośnik informacji pasażerskiej. Układ taki zapewnia doskonałą akustykę – ponoć można byłoby tu organizować koncerty bez jakiegokolwiek nagłośnienia (gdyby rzecz jasna pozwalały na to względy bezpieczeństwa!). Jak głosi plotka, swoje wokalne możliwości testować miał tutaj jeden z rodzimych muzyków, dopóki nie został upomniany przez strażników.

Oświetlenie łukowego sufitu ukryte jest w rampach nad torowiskiem. Taka zabawa światłem i jego wykorzystanie jako środka wyrazu artystycznego miały być wyróżnikiem stacji warszawskiego metra. Z uwagi na trudną sytuację ekonomiczną przełomu lat 80. i 90., udało się to zrealizować w pełni tylko na Kabatach.

Ściany wyłożone są metalowymi panelami, tworzącymi nieregularne biało-granatowo-niebiesko-szare pasy. Kompozycja nie jest w żaden sposób zakłócana przez reklamy – jest to jedyna stacja w metrze warszawskim bez jakichkolwiek nośników reklamowych na peronie. Ściany schodów łączących peron z antresolą wyłożone są granatowymi kaflami. Kolor ten znajduje też odzwierciedlenie w drzwiach do pomieszczeń technicznych.

Kabaty to pierwszy przystanek na linii – za torami odstawczymi tunele prowadzą na powierzchnię do Stacji Techniczno-Postojowej, czyli zajezdni metra. Z tych względów Kabaty są prawdopodobnie najbardziej ekologiczną stacją warszawskiego metra. Tutaj trafiają wszystkie zagubione zwierzęta z pobliskiego Lasu Kabackiego, w tym głównie ptaki i nietoperze.

Po otwarciu metra w 1995 r. ze stacji wychodziło się na pola, nie było tutaj nawet ulic. W ciągu 18 lat okolice szczelnie się zabudowały – i wciąż powstają nowe obiekty. To najlepiej pokazuje miastotwórczą rolę i siłę metra. Przy stacji znajduje się całodobowe Tesco (wcześniej znany jako HIT – jeden z pierwszych dużych marketów w Warszawie). Dzięki dobremu skomunikowaniu metrem oraz najwyraźniej konkurencyjnym cenom hipermarket ten stanowi popularny cel wizyty mieszkańców innych dzielnic. Z metra można dojść też do Lasu Kabackiego, będącego rezerwatem przyrody.

This slideshow requires JavaScript.

Leave a Reply